Wiedzieć o Bogu a znać Boga

Nauczał dalej: „Miejcie się na baczności przed nauczycielami Pisma, którzy chętnie chodzą w wytwornych szatach, lubią pozdrowienia na placach, pierwsze krzesła w synagogach i honorowe miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru długo się modlą. Ich spotka surowszy wyrok”. Potem, siedząc naprzeciw skarbony, przypatrywał się, jak tłum wrzucał do niej drobne pieniądze. Wielu bogatych wrzucało wiele. Gdy przyszła pewna uboga wdowa, wrzuciła dwie drobne monety, czyli jeden kwadrans. Wtedy przywołał swoich uczniów i powiedział do nich: „Zapewniam was: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej od wszystkich, którzy wrzucali do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało, a ona ze swego ubóstwa wrzuciła wszystko, co miała, całe swoje utrzymanie”.

Nauczyciele Pisma dużo wiedzieli o Bogu. Wiedzieli, czego Bóg chce, czego oczekuje, co jest dobre a co złe, co słuszne a co nie, co jest etyczne a co nie. Błyszczeli swoją wiedzą i erudycją.

Ta uboga wdowa Pism nie studiowała. Uczepiła się Boga – stał się dla niej ostatnią deską ratunku. Czuła się całkowicie zależna od Boga. Bóg był obecny przez cały czas w jej życiu. Ta zależność sprawiła że Bóg stał się bliski jej, i ona też była bliska Bogu. To właśnie na nią Jezus zwrócił uwagę.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *