Czego ludzie szukają w wierze?
„Miejsce Mojżesza w nauczaniu zajęli nauczyciele Pisma i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, czego was uczą. Nie naśladujcie jednak ich czynów. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Przygotowują wielkie ciężary, których nie można unieść, i nakładają je ludziom na ramiona, a sami nie chcą ruszyć ich nawet palcem. ” (Mt 23, 2nn)
Jezus i faryzeusze.
Jezus ma niezwykle wysokie wymagania. Faryzeusze też mieli. Pomiędzy nimi jest jednak fundamentalna różnica. Bo dla faryzeuszy tak naprawdę ludzie byli tylko pionkami. Byli nikim. Ich tak naprawdę nie było w życiu innych ludzi. Między tymi ludźmi a Jezusem jest przepaść nie do ogarnięcia.
Gdybym to ja nauczał, miałbym tylko jedno przesłanie: przylgnijcie do Jezusa. Warto Mu zaufać. Jezus zawsze jest przy Tobie. Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale On jest.
Lubię oglądać wywiady z ludźmi którzy przeżyli śmierć kliniczną. Opuścili ciało, i w tym czasie spotkali Jezusa. Widzieli cały świat duchowy który jest wokół nas, a którego – będąc w ciele – nie widzimy. Spotkanie z Jezusem to spotkanie z miłością.
Ci ludzie są dzisiaj pełni pokoju. Przed tym doświadczeniem – nieraz zabiegani, zmagający się z całym złem tego świata. To ich doświadczenie dało im nadzieję. Dało im pokój. Wiedzą, że po tamtej stronie będzie tylko radość.
Jezus daje im nadzieję. Nie ludzie – wielcy gracze na arenie tego świata.
A wam kto daje nadzieję?

Dodaj komentarz