O samorealizacji
Kto nie bierze swego krzyża i nie naśladuje Mnie, nie jest Mnie godny. Ten, kto znajduje swoje życie, straci je; ten zaś, kto traci swoje życie z mojego powodu, znajdzie je. (Mt 10, 38-39)
Akapitowi, w którym znajduje się powyższy fragment, ktoś nadał tytuł Potrzeba pójścia za Jezusem. Ale ten tytuł nie oddaje głębi. Bo ten tekst oddaje głęboką życiową prawdę. Jest o miłości, i też wypływa głęboko z Bożego serca. Wszystko w Ewangelii kręci się wokół miłości. Sens życia znajduje się też w miłości.
Świat mówi o samorealizacji. Bóg włożył w ludzkie serca pragnienie szczęścia, i ludzie szukają szczęścia, szukają samorealizacji w różnych rzeczach. I tak, im bardziej szukają siebie, tym bardziej doświadczają pustki, samotności, bezsensu tego życia. Człowiek odkrywa że przeżywa coś prawdziwego gdy przestaje myśleć o sobie. To taki paradoks jest.

Trochę przed 40-stką odkryłam, zadając sobie pyt. „Kim jestem?”, że bardziej jestem, gdy daję siebie innym.