Za dobre wynagradza, a za złe karze?
To słowa „niezgodne z prawdą objawioną o Bogu i bardzo szkodliwe”
To tytuł artykułu na Deonie sprzed czterech lat, na który dzisiaj natrafiłem. A natrafiłem, bo na jakimś wideo ks. Strzelczyk powiedział, że jest to formuła nauczana tylko w Polsce, nigdzie indziej nie znana. O tym jest też, między innymi, ten artykuł.
Poraziło mnie to, że artykuł ma aż 141 łapek w dół, a tylko 18 w górę. Co ludzie mają w głowach? Może idea Bożego planu zbawienia nie jest banalna, ale chyba jest do pojęcia dla dorosłego człowieka? To, że Bóg woli przebaczać niż karać. Że Jezus poniósł należną nam karę. Bo my wszyscy, tak naprawdę, tylko dzięki ofierze Jezusa unikamy piekła. Ale Bóg uczynił nas wolnymi, i to my, w pełnej wolności decydujemy, czy chcemy być posłuszni Bogu, czy nie. Co znaczy być posłusznym Bogu? Najogólniej rzecz biorąc – pozwolić Bogu, aby przemieniał nasze serca, przez Jego miłość. A Jego miłość jest ogromna.
Każdy ma możliwość przekonać się, jak ogromna jest miłość Boga.

Też mi się wydawało, że ta formułka z książeczki do nabożeństwa jest na wyrost..