Wiara zakorzeniona głęboko

To zaś, co z ust wychodzi, wypływa z serca. To właśnie plami człowieka. (Mt 15, 18)

Dbamy o rzeczy słuszne, o to, co dobre. O szacunek. Nie chodzi jednak o to, by narzucać je siłą.

Z zewnątrz wszystko może wyglądać ładnie. Ale czy pytamy się o sens? Czy chcemy żyć w świecie pozorów? W świecie, w którym wszyscy będą zachowywać się poprawnie, ale będą daleko od siebie? Każdy zbuduje wokół siebie mur, przywdzieje maskę, będzie na zewnątrz grał swoją rolę…

Dla Boga ważne jest, co dzieje się w środku. Nie to, co wygląda na zewnąrz.

Bóg nie chce ludzi odgrodzonych od Niego murem. Murem pozorów. Jest Bogiem relacji. Relacji autentycznej, bliskiej, opartej na zaufaniu.

Jedyne co ma, to – miłość.

Czy ludzie są przekonani o tym, że Bóg ich kocha? Czy mają to przekonanie zakorzenione głęboko?


Dzisiaj pogrzeb papieża Franciszka. Wspominam różne wydarzenia z jego pontyfikatu. Różne napięcia, które powodował swoją postawą, swoim zachowaniem.

Tak myślę że sprawiał problemy, bo jego wiara była właśnie zakorzeniona głęboko. Chciał dzielić się miłością, którą widział w Bogu. I był w tym autentyczny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *