Pokora

Gdy Jezus przyszedł do domu dostojnika, zobaczył fletnistów i lamentujący tłum. Nakazał im: „Wyjdźcie stąd, bo dziewczynka nie umarła, tylko zasnęła”. Lecz oni wyśmiewali się z Niego. Kiedy usunięto tłum z mieszkania, wszedł do środka i wziął ją za rękę. I dziewczynka wstała. Wiadomość o tym rozeszła się po całej okolicy. (Mt 9, 23-26)

Część ludzi nie traktowała Jezusa poważnie.

W pewien sposób – Bóg nie dba o to. Nie obraża się. Może gdzieś cierpi w środku, tak, jak matka cierpi gdy dziecko jej nie dowierza, robi głupoty, nie słucha się, schodzi na złą drogę. Jednak nie przestaje kochać.

Ale też – Jezus nie robi tego, by się chełpić. Chełpienie się – to była jedna z trzech pokus diabła wobec Jezusa na pustyni. Bóg jest niezykle pokorny. Jednocześnie – pełen troski, pełen miłości. Okoliczności nie powstrzymują Go, by okazać współczucie, miłosierdzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *